Przejdź do treści

Mieć czy być

„Mieć czy być” to wybór, przed którym staje każdy człowiek na którymś etapie życia. Ludzie zawsze musieli się zastanawiać i wybrać, ponieważ nikt nie może mieć wszystkiego. Jest to problem, który podąża za ludźmi od wieków. W dzisiejszych czasach większość ludzi chciałoby i mieć i być, ale czy im się to udaje?

Myślisz pewnie teraz, że spełniasz oba warunki- jestem i mam, więc wszystko jest w porządku. Ale kim jesteś i co masz? Wielu „zajętych rodziców” próbuje zastąpić swoją obecność przy dziecku jakimś gadżetem- nowoczesnym telefonem, laptopem czy gadżetem z przyszłości. Myślą wtedy, że ich dzieci nie będą od nich wymagały bycia z nimi, tylko posiadania tego co tata czy mama da na wynagrodzenie za nieustanne przebywanie w pracy. Do czego to doprowadzi? W najgorszym wypadku taki rodzic w wieku emerytalnym, kiedy już nie będzie miał do zaoferowania nic swojemu dziecku wyląduje w domu starców. Będzie jak te komputery i telefony, które otrzymał od rodziców – po prostu stare i bezużyteczne.

Patrząc na okładki gazet widzimy znane twarze. Jedni są znani z kontrowersyjnych wypowiedzi i rzucania sztucznym sercem w fanów zgromadzonych na koncertach, inni z poniżania się w miernych programach typu „Jak Oni Tańczą i Śpiewają na Lodzie we Dwoje”. Myślimy wtedy- Ona jest piękna, utalentowana, sławna i bogata. Nie musi się martwić, że nie starczy jej pieniędzy do pierwszego czy o to, że dziecko chce jechać na wycieczkę z klasą, a ona nie mam na to pieniędzy. Ma po prostu wszystko. Ale czy podoba Ci się to, że ona cały czas „ma” na ogonie dziennikarzy, że „ma” może jakiegoś psychofana, który nęka ją od wielu miesięcy, że ciąży na niej presja i cały czas patrzą na nią miliony ludzi. Czy to jest to co chcesz posiadać?

Erich Fromm w eseju „Mieć czy być” zgłębił problematykę dwóch sposobów na życie: posiadania i bycia. Udowadniał, że jedynie dzięki temu drugiemu modusowi, opartemu na empatii i miłości, człowiek może przetrwać we współczesnym świecie. Do tej pracy wielokrotnie odnoszą się artyści, ale i sam Jan Paweł II.

„Kolejna strona mieć – czy być. Czy Erich Fromm wiedział jak żyć. W rzeczywistości ciągłej sprzedaży. Gdzie „być” przestaje cokolwiek znaczyć” śpiewa zespół Myslovitz w piosence o tytule zapożyczonym z dzieła „Mieć czy być”. Autor tekstu poddaje w wątpliwość receptę Fromma. Mówi, że teraz „być” nie znaczy wiele i bardziej opłacalne jest „mieć”. Trwamy teraz w czasach, gdzie wszechogarniająca komercja i konsumpcjonizm zalewają człowieka, dla którego wartości intelektualne i moralne są ważniejsze od materialnych. Potrzeba posiadania nie jest tak do końca negatywną, ale trzeba uważać, by nie przekroczyć granicy, za którą wszystko jest na sprzedaż

O „mieć czy być” wspominał również Jan Paweł II na Westerplatte w czerwcu 1987r.: „Wasze powołania i zawody są różne. Musicie dobrze rozważyć, w jakim stosunku – na każdej z tych dróg – pozostaje „bardziej być” do „więcej mieć”. Ale nigdy samo „więcej mieć” nie może zwyciężyć. Bo wtedy człowiek może przegrać rzecz najcenniejszą: swoje człowieczeństwo, swoje sumienie, swoją godność. To wszystko, co stanowi też perspektywę „życia wiecznego”.” Jak widzimy Papież Polak również zaleca aby bardziej „być” niż „mieć”. Dalej mówi: Dzisiejsze „więcej być” młodego człowieka to odwaga trwania pełnego inicjatywy – nie możecie z tego zrezygnować, od tego zależy przyszłość każdego i wszystkich – trwania pulsującego świadectwa wiary i nadziei. „Więcej być” to na pewno nie ucieczka od trudnej sytuacji. Wydaje mi się, że warto zapamiętać zwłaszcza te słowa.

Czy mógłbyś porzucić swoje dobra, oddać je potrzebującym, a swoje życie poświęcić dla innego człowieka? Czy byłbyś gotowy w pełni oddać się pracy wolontariusza samemu mając niewiele? Czy byłbyś w stanie „być”, ale i „mieć”. Mieć satysfakcję z uśmiechu starca w hospicjum, może już ostatniego w swoim życiu. Mieć radość ze sprawiania przyjemności drugiej osobie i oddawania potrzebującym zbędnych rzeczy, których i tak już nie potrzebujesz.

A może bardziej pasuje ci „mieć” coś materialnego. Piękny dom w spokojnej dzielnicy, coroczne wakacje w ciepłych krajach i dużą pensję na pokrycie wszystkich swoich wydatków. W którą stronę chciałbyś podążyć?

Myślę, że ja nie potrafiłbym obrać jednego kierunku. Na pytanie, mieć czy być, odpowiem: MIEĆ – poczucie humoru, pogodę ducha, odwagę, honor, przyjaciół, rodzinę, ale też BYĆ – uczciwym, dobrym, sprawiedliwym. Natomiast w kwestii materialnej – mieć tyle, ile jest niezbędne; uważać, by chęć posiadania nie przesłoniła mi tego, co jest w życiu najważniejsze.

Adwent to dobra okazja by przemyśleć sobie to i owo. Zastanowić się, czy mam czas korzystać z tego, co posiadam, bo jeśli nie, to jaki jest sens w gromadzeniu dóbr? To tak jak z czytnikiem e-booków. Załadujemy na niego kilkaset książek, ale czy zdążymy je wszystkie przeczytać?

Bądź i miej, ale nie czyń z posiadania istoty i celu życia.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.