Przejdź do treści

Koniec Świata (Łk 21,5-19)

Lubię te czytania z dni poprzedzających Uroczystość Chrystusa Króla. Choć pozornie nas straszą – motywują do refleksji.

Dwie kwestie z niedzielnego słowa mocno dają mi do myślenia. W pierwszej części perykopy Łk 21,5-19 Jezus uprzedza, że pojawi się jakiś fałszywy prorok, który będzie powoływał się na Jego słowa, jednak nie będzie przez Boga posłany. W tym momencie mam przed oczyma całą krytykę, jaka spada na Papieża Franciszka.

Ja nie jestem jakimś fanem, franciszkoholikiem. Uważam, że Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej ma z nim siedem światów, bo bardzo często muszą tłumaczyć jego wypowiedzi. Dużo namieszał adhortacją Amoris laetitia, a poza tym? Wręcz ślepo żyje Ewangelią. Jakiś czas temu obserwując poczynania Papieża trochę się przeraziłem. Bo co jeśli będę musiał wybierać między wierności Wierze Katolickiej, a posłuszeństwu Ojcu Świętemu. Podzieliłem się moimi wątpliwościami z moim ówczesnym spowiednikiem. Zapytał mnie wtedy, skąd czerpię informacje o Papieżu. Czytałem wtedy głównie doniesienia medialne i szczątkowe wypowiedzi, zapewne mocno wycięte z kontekstu. No właśnie. Swoją opinię budowałem paradoksalnie na tym co piszą o wypowiedziach Papieża, a nie na faktycznych jego słowach. Od tamtej pory staram się wczytywać we Franciszka. Nie jest Benedyktem XVI, ani nawet Janem Pawłem II. Jest Franciszkiem, który bardzo mocno czerpie z Ewangelii. To dlatego nie osądza homoseksualistów, a jednocześnie podkreśla, że osoby z takimi tendencjami nie powinny być dopuszczane do kapłaństwa. To dlatego otwiera drzwi do Kościoła ludziom, którym po ludzku, zwyczajnie nie wyszło w małżeństwie, nauczając przy tym o pięknie tego powołania. Z jednej strony słyszy się o jego liberalizmie i otwartości, a z drugiej o twardej ręce w podejmowaniu decyzji. Wydaje się, że uczy nas chrześcijaństwa codziennego, nie akademickiego i to jest we Franciszku bardzo ciekawe.

Ktoś mógłby zapytać czy kardynałowie się pomylili. Jeśli rodzi się takie pytanie, to powinna przyjść refleksja, czy wierzymy w działanie Ducha Świętego w Kościele, który jest po prostu tak nieprzewidywalny, że nawet się nam to w głowie nie mieści, a jego metody są wręcz szalone. Jeśli więc ktoś nazywa Franciszka szaleńcem, to zdecydowanie ten Papież jest człowiekiem Ducha Świętego.

Druga kwestia to prześladowania. Według statystyk co 3 minuty na świecie ginie chrześcijanin. Głównie w Afryce, w krajach islamskich, ale najbardziej dotykają nas te najbardziej donośne zamachy, jak na przykład ten w ostatnią Wielkanoc na Sri Lance. Nie trzeba ginąć, bo w wielu miejscach na świecie ludzie są dyskryminowaniu za wiarę w Jezusa – jak na przykład w Azji, gdzie wspólnotom katolików zabiera się kościoły i się je burzy. Państwo Islamskie postawiło sobie za cel oczyszczenie swoich terenów z chrześcijaństwa. Nie tylko torturowali i mordowali ludzi, ale niszczyli także dziedzictwo kulturowe. Dyskryminowani jesteśmy także w Europie, bo gdy przyznajesz się do bycia Katolikiem utożsamiany jesteś z zamkniętym umysłem i zabobonami. Możesz przez to stracić pracę, znajomych…

To wszystko bardzo boli i nasuwa się pytanie gdzie jest Bóg w tych sytuacjach. Gdzie jest gdy moim braciom obcina się głowy, krzyżuje, wysadza w powietrze, przegania z domu, zamyka w więzieniu, nakazuje milczeć, zwalnia z pracy. Gdzie był gdy moi przodkowie przeżywali tragedię Wojen Światowych, obozów koncentracyjnych i komunistycznych szykan. Gdzie?

Mamy dwie drogi. Możemy się buntować i być obrażonym na Pana Boga. Albo zwrócić uwagę, że On był i jest wtedy z nimi. Z każdym cierpiącym i umierającym za imię „Jezus”. Bo on sam to przeżył. I sam za to umarł. I dlatego nie pozwala innym umierać w samotności.

 

2 komentarze

  1. Piotr Piotr

    Bardzo słuszna uwaga ks. spowiednika, skąd czerpiemy wiedzę, czym tak naprawdę się karmimy za nim wydajemy swoją subiektywną opinię o kimś lub o czymś. Druga sprawa to co, lub „kto” nami kieruje kiedy publicznie wypowiadamy swoje sądy. Warto się nad tym głęboko zastanowić! Tak to prawda, mamy dwie drogi, zawsze mamy wybór, możemy nie panować nad swoimi emocjami, ale wybór zawsze i tylko należy do nas, obyśmy zawsze wybierali dobrze.

  2. Bardzo fajny i pouczający tekst. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.