Przejdź do treści

O czym rozmawiać przy wigilijnym stole?

W Wigilijny wieczór przy stole zasiada niekiedy nawet 4 pokolenia rodziny. Co zrobić, aby ten wieczór spędzić bez kłótni i przykrości?

Kilka lat temu w Internecie pojawił się obrazek przedstawiający „wigilijne bingo”. To kwadratowa tabelka, a na niej 36 pól, w których umieszczono najczęściej pojawiające się zwroty podczas każdej polskiej wigilii czy świątecznego obiadu. Zgodnie z zasadami, gdy pada którakolwiek kwestia z tabelki, należy ją skreślić. Wygrywa ten, kto pierwszy skreśli wszystkie pola.
Odzywki są charakterystyczne dla dość monotonnej i mozolnej rozmowy rodziny, która długo się nie widziała i nie bardzo wie, o czym rozmawiać. „I tak to jest… Tak, że tak… No przywitaj się z ciocią… Serio? Nie gadaj! A jak tam w szkole…? Ale my się długo nie widzieliśmy… A co tak wszyscy ucichli…? To ile jest w końcu tych potraw…? Opłatek też się liczy…? Ale ten czas szybko leci…”. I tak dalej, i tak dalej. Internetowy mem jednych może bawić, innych irytować, ale pokazuje problem komunikacji we współczesnym świecie. Przy wigilijnym stole zasiada niekiedy nawet 4 pokolenia rodziny, a rozbieżność wieku między nimi sięga dziesiątek lat. Wzajemne niezrozumienie wynikające z różnych środowisk w jakich zostali wychowani i się obracają może rodzić w najlepszym wypadku zakłopotanie. O czym rozmawiać, a jakich tematów unikać? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej.

Jako że wokół świątecznego stołu gromadzi się z reguły rodzina lub grupa zżytych ze sobą przyjaciół to można rozmawiać na każdy temat, który nie jest jakimś w tej grupie „tabu”, a więc nie spowoduje nikomu przykrości czy nie doprowadzi do jakiegoś ostrego sporu. Wydaje się, że starsze osoby częściej zadają bezpardonowe pytania. Być może wynika to z wysokiego statusu w rodzinie, doświadczenia, lub po prostu faktu, że nie mają nic do stracenia. I tak często można usłyszeć poniższy zestaw pytań:

Kiedy w końcu znajdziesz sobie porządnego chłopaka/dziewczynę?
Mężczyzna określa kobietę. Kobieta określa mężczyznę. Ta bez silnego męskiego ramienia nie da sobie rady, a chłop bez kobiecej ręki przepadnie. Wie to każda babcia czy ciotka, natomiast dziś rośnie świadomość, że można być szczęśliwym bez drugiej połówki, a to, co nas określa to nie partner, ale nasz charakter i styl życia. Może być też tak, że zwyczajnie trudno znaleźć odpowiednią osobę na stałe. Niezależnie, jaka jest przyczyna zjawienia się przy wigilijnym stole w pojedynkę – to nie powód, by drugą osobę zawstydzać, pokazywać jej to, kto jest ważniejszy, czy informować, że „to ja wiem, co jest dla Ciebie dobre”. Idąc tym torem przy wigilijnym stole lepiej unikać pytania „Kiedy w końcu się pobierzecie?” – lepiej porozmawiać z parą indywidualnie, a nie pod ostrzałem całej rodziny.

Kto ci poda szklankę wody na starość. Czas na dziecko
Temat konieczności posiadania dzieci to ten sam kaliber pytania co powyżej. Często pytanie to pada z ust rodziców pragnących wnucząt. Jednak współczesność pokazuje, że dziś o dziecko nie jest tak łatwo jakby się to mogło wydawać. Żadna kobieta nie powie przecież, że ma problem z zajściem czy donoszeniem ciąży, bo jest to dla niej bardzo bolesny temat. Bywa też, że pary nie czują się gotowe na przyjęcie potomstwa i wbrew pozorom nie jest to grzech, o ile stosują metody naturalne.

Ja w twoim wieku to…
Porównywanie się z innymi nigdy nie przyniesie nam pełnego szczęścia. Wynika ono zazwyczaj z kompleksów i chęci udowodnienia czegoś bardziej sobie niż innym. I tak często padają słowa, że „W twoim wieku miałam już 3 dzieci, wprowadzaliśmy się do własnego domu, robiłem to i tamto i byłem jeszcze gdzie indziej”
Każdy człowiek jest inny, ma swoje wyjątkowe talenty i zdolności. Przez wydłużoną edukację obejmującą też studia, młodzi ludzie często później uniezależniają się od swoich rodziców. Współczesny tryb życia różni się od tego co było na przykład 30-50 lat temu. I to nic złego, że zamiast budować dom, ktoś woli kupić mieszkanie, zamiast odkładać na starość podróżuje. Akcenty zdecydowanie się zmieniły i tak po prostu jest.

Inne
Polityka, tematy światopoglądowe, czy pieniądze nie są dobrym tematem do poruszania przy wigilijnym stole. Politycy zadbali, by dramatyczna polaryzacja społeczeństwa podzieliła rodziny. Nie warto zatem szargać nerwów na dyskusje o podwyżkach, zaletach i wadach 500+ czy przyszłorocznych wyborach. Dajmy sobie odpocząć. Lepiej też unikać tematów światopoglądowych, ze względu na różnice międzypokoleniowe. O pieniądzach zazwyczaj się nie dyskutuje, chyba, że ktoś zaczyna wymieniać litanię złodziei. Wtedy lepiej skupić się na walorach smakowych świątecznego sernika. I co najważniejsze – zakaz narzekania! No chyba że na przejedzenie 🙂

Wydaje się, że unikanie wyżej wymienionych tematów sprawi, że przy świątecznym stole zamilkniemy… Śpieszę z pomocą!

O czym zatem rozmawiać?

Świąteczne tradycje
Odpowiedzialność za przekazywanie świątecznych tradycji spoczywa zwłaszcza na nestorach rodu i rodzicach. To waszym zadaniem jest wyjaśnienie skąd sianko pod obrusem, dlaczego 12 potraw, że święty Mikołaj to biskup, a przy łamaniu się opłatkiem nie wystarczy tylko złożyć sobie życzeń, ale warto też przeprosić za to co złe. Dla mnie najważniejszym elementem jest pusty talerz – kiedy byłem mały ustawiałem go dla wędrowca, który może zapukać do naszych drzwi (mała dygresja do rozważenia – otworzylibyśmy i ugościlibyśmy kogoś obcego?). Kiedy moi bliscy zaczęli umierać puste miejsce wypełniło wspomnienie po nich.

Rodzinna genealogia
Poszukiwanie własnych korzeni często prowadzi do szerokiego wywiadu z dziadkami. To okazja by zapoznać rodzinę z zapomnianym kuzynostwem po drugiej stronie Polski, czy zabawnymi historiami z przeszłości. W tym wypadku nie trzeba się obawiać pytania o to jak poznali się dziadkowie, czy jak to się stało, że wujek z ciocią wylądowali w Ameryce. Zapytajcie dziadków o to jak powstał ich dom, czy mieli gospodarkę i inne ich wspomnienia. W prywatnej rozmowie warto zaczerpnąć ze skarbnicy wiedzy, zapytać o największy sukces czy porażkę i jaką nauczkę z niej wyciągnięto. Święta Bożego Narodzenia to najbardziej rodzinne święta. Warto by w tym czasie z tą rodziną się zapoznać.

Wspomnienia
Każdy z nas niesie za sobą inną historię. I mimo że mieszkaliśmy pod jednym dachem, wychowywaliśmy się razem, to każdy z nas inaczej postrzega rzeczywistość i warto tymi spostrzeżeniami się wymienić. Warto podzielić się tym, czym żyjemy na co dzień, podzielić historiami z wakacyjnych podróży, anegdotami z pracy. Warto wspomnieć tych, którzy w minionym czy poprzednich latach odeszli. Przy okazji świąt, warto też odwiedzić cmentarz.

Dobrze spędzić ten czas
We wspomnianym na początku Bingo wymieniono także najczęściej słyszane na przełomie 26 i 27 grudnia zdanie – Święta, Święta i po Świętach. Wypowiadane często z dozą żalu, smutku tęsknoty. Warto by czas Bożego Narodzenia maksymalnie wypełnić byciem ze sobą. Śpiewajcie rodzinnie kolędy – i to do ostatniej zwrotki (warto wcześniej przygotować na przykład śpiewnik)! Oglądanie telewizji zamieńcie na wieczór z planszówkami, podczas którego będziecie razem. Kosztujcie potrawy, śmiejcie się i płaczcie ze wzruszenia. I najważniejsze – rozmawiajcie. Czasem najważniejsze są te wypowiedzi, którym przypisujemy najmniejsze znaczenie. To właśnie one są zapamiętywane.

Bądź pierwszym, który skomentuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.